9 maja 2013

Log Cabin 3

Log Cabin cześć trzecia.

Ostatnio pisałam, że wybrałam wzór patchworka.
Musiałam troszeczkę pomyśleć nad sposobem uszycia odwrotnych bloków
by uniknąć połączenia tych samych kolorów, sposób okazał się bardzo prosty,
wystarczy na blok przyszywać odwrotnie tkaninę,
to znaczy to co było spodem w tych kwadratach jest wierzchem  

 Pozszywane kwadraty,
 teraz jeszcze pozostał brzeg
kołderki.
 Brzeg uszyłam z plisek 2,5cala,  powtórzyłam
kolory z bloków, narożniki kołderki wykończyłam
miniaturkami bloków ze środka

















Efekt pracy po kolanach, spód jeszcze przyklejony do podłogi, a wierzch i ocieplina są pospinane agrafkami.





Patchwork pikowałam trzy dni,
wyjęłam maszynę ze stolika i postawiłam na stół,
więc kołderka była ciągle na stole i nie uciekała na podłogę już chyba tak zawsze  będę pikować,
 fajny sposób : ))jedynie był jeden minus 
co może bolec przy pikowaniu, ha mnie bolały pięty : )))
pikując na stole muszę stać przy maszynie .












Ta... Tam ............... o to produkt końcowy :)))
przypięty do linki w ogrodzie


na trawie,
 patchwork wykończyłam 
osobną lamówką, zawsze wykańczałam
brzeg bawełną ze spodu, ale  jednak
ze względu na efekt końcowy wolę przyszywać
lamówkę :))












 Tył jest jasny.
Na spodzie wyhaftowałam
imię właścicielki i wyszyłam konika (maniaczka konikowa !)
Nie napisałam w pierwszych postach, patchwork w całości  jest uszyty z bawełny
ze sklepu internetowego 100krotki "Dla dziecka, mamy, taty i domu"


 

11 komentarzy:

  1. Byłam wczoraj, ale po cichutku :):)
    Dziś mimo.... wczesnej pory, musiałam na głos zachwycić się Twoim patchworkiem.
    Fantastycznie dobrane wzór, tkaniny i szycie, jak zawsze perfekcyjne.
    Piękny, jak wiosna. Na pewno Julia będzie bardzo szczęśliwa.
    Gratulacje i owacje się należą Elu.

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurcze blade, że tak kulturalnie przeklnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i komentarz sam się dodał w trakcie pisania, bo na tym kurczaku skończyć się nie miało. Ale dałaś czadu! Praca ogromna, dla mnie niepojęta wręcz, moja cierpliwość wysiada przy kilku skrawkach materiału a tu takie cudo! Wspaniała kołderka. Kolory, wzór- cudowności. Brawo Kochana.

      Usuń
  3. Ela, niesamowity log cabin! rzadko mi się log cabin podoba ale Twój jest cudowny, taki jasny i optymistyczny! i układ zrobiłaś rewelacyjny! super!

    OdpowiedzUsuń
  4. No jestem, ostawiłam Amelę u mamy, poszłam
    do dentysty i z wykrzywionym dzióbem po znieczuleniu
    przyjechałam do domu i pierwsze co zrobiłam to dopadłam do
    ostatniego posta : ))) do komentarzy : )
    Dziękuję dziewczyny , też jestem zadowolona : )
    a czy Julka będzie? mam nadzieję : ))
    dowiemy się w przyszłym tygodniu <3

    OdpowiedzUsuń
  5. łaaa :) ale się napracowałaś. Pięknie wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna narzuta,kolory takie delikatne dobrałaś, wzór log cabin niby znam ale twój jakiś ciekawiej porozmieszczany w tej narzucie.Ślicznie wygląda całość no i pikowanie ekstra pomysł i wykonanie!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Będzie zadowolona na pewno! Coś pięknego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczna narzutka :)), na pewno dużo pracy pochłonęła - ale efekt niewiarygodny :)). A ten napis i konik :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Biję pokłony♥Przepiękna narzuta!Przyjmiesz wyróżnienie ode mnie?♥

    OdpowiedzUsuń
  10. efekt końcowy zarąbisty :)

    OdpowiedzUsuń