5 października 2013

Spineczka


Pierwsza   spineczka Kornelki  :)
oczywiście jest różowa
Spineczka jest chociaż włosów mało, a  jeszcze babunia czeka na okazję by podkraść
kosmyk  do swojej zawieszki 


Maleństwo już wie jak się ma stroić.
Podpatruje mamunię i  z zapałem zakłada na szyję wszystko co udaje korale.
Ostatnio założyła smyczkę z pendrajwem  i zadowoleniem 
w oczkach kiwała główką mówiąc  "tak", "tak"




 

7 komentarzy:

  1. Jaka ona już duża a jaka śliczna!
    Oj tak. Pierwsza spinka to duże wydarzenie:). Pamiętam pierwszą spinkę Julki. Musiałam lecieć kupić drugą bo Mikołaj też chciał :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))Tyle fajnych chwil umyka, łapię wszystko ku pamięci,
      dziewczyny będą miały co wspominać:)

      Usuń
  2. Słodka jak malinka!buziaczek dla niej. Spineczka, potem druga, dochodzi spódniczka i babcia już w 7 niebie jak zacznie z mamą stroić;))))udanego dnia Elu;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale śliczniutka :) Moje dziewczyny (w grudniu 2 latka) ściągają spineczki i gumki i zaraz każą sobie z powrotem zakładać i za chwilę znowu ściągają... i tak w kółko hehe. A jak chcą żeby założyć im gumkę, to przychodzą z gumką i mówią "kita" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Modnisia z niej rośnie ,tak jak Amela. My z Babcia zadowolone a biedny Tato tonie w różu :)

    OdpowiedzUsuń