7 listopada 2015

100krotkowe szycie


Dziękuję za odwiedziny i dodane komentarze, a teraz coś dla manita manitowisko ;;))
Ciąg dalszy zasłonek :)
Zasłonka miała przełamać zimno  i surowość łazienkowych płytek.
Uszyłam ją z dwóch bawełnianych elementów, 
które połączyłam koronką i  dodałam trzy wstążeczkowe kokardki.
Górny element jest gładki, dolna cześć  ozdobiłam haftami richelieu.





















Kolejna zasłonka też jest łazienkowa :)
też jest uszyta z dwóch elementów.
Górna cześć jest muślinowa na szeleczkach,
a dolna z bawełny z wyhaftowanymi różyczkami i inicjałem właścicielki ;)) 






5 komentarzy:

  1. Proszę napisz, że te hafty to są maszynowe a nie ręczne bo inaczej mnie zazdrość skręci :) tylko maszyna może być tak precyzyjna.
    A tak w ogóle to patrząc na tak śliczne zasłonki to żałuję, że nie mam okna w łazience:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu rewelacja, uwielbiam taki styl;) chyba sobie sprawię takie tylko hafty namaluję hihihi buziaki

      Usuń
    2. Przepraszam że tak późno :(
      to jest haft maszynowy, ale też wyszywałam ręcznie i mogę powiedzieć, że ręczny bardziej mi pasuje
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Wspaniałe i bardzo delikatne takie zasłonki.Podziwiam, bo ja nie mam pojęcia, jak takie cudo sie robi !!

    OdpowiedzUsuń